Księga Gości

 

Witaj!

Na tej stronie, w komentarzach, możesz wyrazić swoje zdanie na tema twórczości Anety, zadać pytania, lub po prostu przesłać pozdrowienia. Pamiętaj jednak o zasadach kultury i netykiety, chcemy przecież spędzić tu miło czas. 😉

Sustanon 250 glute injection

http://kokinetics.com/proviron-wikipedia-espaГ±ol Proviron wikipedia espaГ±ol

  72 Responses to “Księga Gości”

  1. t3 fat loss Już dawno u mojej Córki wypatrzyłam opowieści o Dorze Wilk. To nie był zachwyt od pierwszego zdania, ale stopniowe zauroczenie.
    Najbardziej zaskoczyło, zaciekawiło, rozbawiło mnie przedstawienie Nieba,Piekła, Aniołów i Diabłów.
    Jestem pełna podziwu dla inwencji twórczej, pomysłowości Autorki.
    Czytając, przypomniało mi się jak bardzo potępiano (ktoś nie powiem kto :) potępiał) książki „Harry Potter i…” i to na bardzo poważnie.
    Wersja Anety Jadowskiej Piekła Nieba Aniołów i Diabłów to dopiero dzieło szatana :)
    Aż się dziwię, że jeszcze nikt (chyba) nie dał wyrazu oburzenia z powodu skalania świętości jaką jest Anioł – Niebo;
    oburzenia, że Diabły nie są samym złem itp
    Chociaż… Dora się trochę zrehabilitowała oddając się pod opiekę Anioła Stróża :)

    http://www.giftcards.sugarlandmall.com/trenbolone-enanthate-virkning Trenbolone enanthate virkning Mam nadzieję dotrzeć na Copernicon i wysłuchać rozszerzonej wersji prelekcji, na której już byłam we Wrocławiu.
    Pozdrawiam serdecznie Bibliotekarka z Poznania :)

  2. Dzien dobry:)

    Pani Aneto, chicialam zapytac o postac Bogny, czy to krotkie opowiadanie z Ropuszek to wszytsko?
    Czuje pewien niedosyt zwiazany z ta postacia i mam nadzieje, ze gdzies w pani planach jest miejsca na dluzsza historie zwiazana z Bogna.

    Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Przeczytałam dużo książek kazda byla wyjątkową na swój wyjątkowy sposób ale pani pióro jest takie inne nieprzewidywalne unikatowe .Jest pani najlepszą polską pisarką jak dla mnie . Historia Dory Wilk wciągnęła mnie bez kretesu musiałam sobie zacząć dawkować bo w ciągu kilku godz było po książce. Nigdy tyle sie nie naśmiałam przy książce przyjaciel stwierdzili że obłąkana śmieje sie co chwile czytając zwykłą książkę z gatunku fantastyki.Nikt nie zrozumie do puki nie przeczyta tego poczucia humoru tego napięcia tej akcji …. Cdowneeee

  4. witam serdecznie.

    Od zawsze lubiłam czytać książki. Jeśli już zaczęłam, nic nie mogło mi przeszkodzić. Otwierając książkę przekraczałam granice do pewnego świata, mojego świata, w którym czułam się bardzo dobrze. Dziś żyjąc tak szybko relaks z książką jest czymś nie do opisania. Dziękuję więc wszystkim, którzy potrafią przelać na papier swój świat i podzielić się nim z innymi, by ich nabrał odrobiny kolorów.
    życzę radości z tego co Pani robi.
    pozdrawiam

  5. Radosnych i zdrowych świąt pani Anetko- niech moc weny twórczej będzie z panią w Nowym Roku:-)pozdrawiam serdecznie/i dopraszam się o kolejne pozycje o Dorze,mimo końca cyklu i wydanych Ropuszek-mam wszystko,ale nie opuszcza mnie nadzieja na więcej…plllliiiisssss:-))/.

  6. Witam. Właśnie zaczęłam czytać pierwszy tom serii o Dorze Wilk i wciągnęło mnie od pierwszej strony. Bardzo podoba mi się to, że choć jestem na 60 stronie, świat fantasy już jest przedstawiony, akcja rusza, a o bohaterce wiemy dość dużo. Jak przeczytam książkę, napiszę tu jeszcze raz, ale nie wiem kiedy to nastąpi, gdyż… jestem zajęta pisaniem własnej powieści. Może zabrzmieć to dziwnie, jako że jestem jeszcze nieletnia, a już chcę wydać książkę. Mimo to uparłam się, że to osiągnę, co nie jest łatwe, bo nie wiem od czego zacząć. Wydawnictwa nie odpowiadają na moje pytania, sądzę że zacznę wysyłać fragmenty mojego tekstu. Prosiłabym Panią o radę, według pewnej polonistki, moja książką jest wystarczająco dobra. Byłabym wdzięczna za pomoc, jestem też ciekawa jakie były Pani początki z pisaniem.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)

  7. Witam, za pozwoleniem czy mógłbym poznać Panią i porozmawiać w realu? Z góry dzięki za odpowiedź, jaka by nie była…;) Pozdrawiam. Michał

    • Michał, zapraszam na konwenty czy spotkania w księgarniach, aktualności w tej kwestii możesz znaleźć na moim Fan Page’u na Facebooku.

  8. Witam, czy mógłbym poznać Panią i porozmawiać w realu? Z góry dzięki za odpowiedź, jaka by nie była…;) Pozdrawiam. Michał

  9. witam. Świetnie pani pisze . Styczeń tego roku spędziłem na pani twórczości. w tej chwili jestem w połowie szamańskiego bluesa, juz nie moge sie doczekac nastepnych ksiazek.

  10. Zobaczyłem na półce u znajomej, wziąłem do łapki i mnie wciągło do ostatniej kartki. No jak tak można rudą uzbrojoną we wilki napadać na niczego nie spodziewającego się faceta? Toż to nieludzkie jezd i niesportowe. Żeby choć na okładce ostrzeżenie że wciąga bez uprzedzenia było.

    A to jakby a propos w podsumowaniu :)

    http://trux.blog.onet.pl/2016/02/09/szamanski-blues/

    http://trux.blog.onet.pl/2015/09/19/wilczy-gon/

    http://trux.blog.onet.pl/2016/01/30/czas-na-grzech/

    Pozdrawiam i życzę dalszych ciągów udanych powieści.

  11. Mam pytanie o przezwisko bohatera. Witkac, czy Witkacy? Jakoś ta pierwsza wersja gryzie w uszy, no i jej ewentualna odmiana – Witkaca.

    Pozdrawiam

    • Dokładnie tak jak w przypadku Witkiewicza, zarówno Witkacy jak i Witkac są poprawne. Obie formy się też normalnie odmieniają. I słowo polonisty – nic nie gryzie w uszy. Jeśli gryzie, posmaruj kremem, może odmrożone.

  12. Dowiedziałem się właśnie od jednego ze „swoich” autorów, Adriana Tchaikovskiego, że będzie w maju na DF we Wrocławiu, dokąd również Pani się wybiera. Bardzo chętnie posłucham. Pozdrawiam serdecznie, JR.

  13. Witam. Jestem zachwycony Pani sagą o Dorze Wilk. Bardzo mi to przypomina serię Harrison Kim „Zapadlisko”, ale jest pięknie ubrane w nasz folklor i czyta się z zapartym tchem. Nan nadzieję, że poprzestała Pani na szóstym tomie sagi – byłaby to wielka strata dla czytelników.
    Podobają mi się Pani poglądy polityczne i „miłość” do słuchaczy pewnego radia. Można się przy tym dobrze pośmiać.

    Pozdrawiam serdecznie
    D.D.

    • Seria o Dorze jest skończona, po 6 tomie jest jeszcze tom opowiadań – Ropuszki. W styczniu ruszyła nawa seria – Szamański blues, o Witkacym, we wrześniu rusza nowa – o Nikicie, więc czytelnikom krzywda się nie dzieje, przeciwnie, dostają urozmaiconą i zdrową dietę :)

  14. Blues już w drodze, ale nie o tym…
    Mam małą sugestię: Bardzo chciałbym przeczytać opowiadania na temat „Rozwód Leona”.
    Leon, Braga, Baal i nasza nieświęta trójca. A kto wie kto w składzie sędziowskim?
    Myślę, że z twoimi pomysłami i fantazją było by ciekawe.
    Jest jakaś szansa?

    • Możliwe 😉 takie rzeczy piszę zwykle w momencie przeciążenia powieściami, gdy potrzebuję szybkiej zmiany i przerwy :)

  15. Mam nadzieję , że seria Dory Wilk będzie kontynuowana. Pani Aneto zostawiła nas pani z wieloma zagadkami! Czy Laoise wyzdrowieje i Joshua będzie szczęśliwy? Czy Dora w końcu weźmie ślub z Mironem i jak to będzie wyglądać? Czy jednak urocza pani weterynarz dołączy do stada w Trójprzymierzu i uszczęśliwi wilka z bliznami? Jest tyle niedokończonych wątków i czuje straszny niedosyt po ukończeniu tej serii – zbyt dużo możliwości rozwoju. Pani Aneto więc uszczęśliwi nas jeszcze Pani kolejną przygodą Dory?

  16. Witam, na lekcje jezyka angielskiego i francuskiego muszę przygotować krótką prezentację o czymś co mnie interesuje. Postanowiłam opowiedzieć, o Pani książkach. Niestety nie mogę znaleźć informacji, czy któraś z nich została przetłumaczona na język obcy (angielski lub francuski)? Bardzo proszę o odpowiedź i życzę niekończących się pomysłów.

    • Mam nadzieję, że nie jest za -późno na odpowiedź do twojej prezentacji – dopiero tu zajrzałam po urlopie – nie, nie były tłumaczone :) Nie dziękuję za życzenia i powodzenia z prezentacją :)

  17. Dobra, przyznaję, do Szamańskiego Bluesa podchodziłem „z pewną taką nieśmiałością”. W dodatku siedzę na obczyźnie i nowości wydawnicze uzupełniam ze sporym opóźnieniem. Po Dorze, powieść o Witkacym… trochę bałem się, że to już nie będzie TO. Niniejszym wchodzę pod stół i odszczekuję. Swoją drogą, już się boję chwili, która niewątpliwie kiedyś nastąpi – spotkanie Szelmy z Kurczaczkiem… oj…

    • Przyjmuję odszczekanie i tak, Szelma i Kurczaczek… ten świat być może jest za mały dla tej dwójki 😀 podoba mi się jak działa twój mózg 😀

  18. Od pierwszych linijek stałem się miłośnikiem Dory Wilk. Wykreowana rzeczywistość (świat realny i ten drugi – magiczny, przenikające się wzajemnie) pasuje jak ulał miłośnikom zjawisk paranormalnych. Pozwala wytłumaczyć to co niewytłumaczalne. No a przy tym język. Zjadliwy humor w stylu Joanny Chmielewskiej. (Wiem, że nie wszyscy lubią takie porównania. Ale mnie tak właśnie się kojarzy) S U P E R. Z niecierpliwością czekam na dalsze opowieści o Dorze, Witkacu i ich znajomych.
    Pozdrawiam serdecznie!!!!!
    Robert

  19. http://trux.blog.onet.pl/2016/02/09/szamanski-blues/

    Czy coś więcej trzeba dodawać? 😉

  20. Witam Pani Aneto,
    jestem już, w latach posuniętą , wielbicielką fantasy. Przypadek sprawił, że trafiłam na Pani książki i stałam się z miejsca Pani fanką. Niestety przeczytałam już wszystko co do tej pory ukazało się na rynku. Z niecierpliwością oczekuję na dalsze książki. Życzę weny twórczej, jak najwięcej.
    Pozdrawiam
    Joanna Sałasińska

  21. Przeczytałam wszystko co tylko zostało wydane. I Dorę i Ropuszki i Witkaca. Po kilka razy. Czekam na Nikitę choć muszę przyznać z mieszanymi uczuciami. Powodem jest oczywiście zachowanie Nikity opisane w heksalogii. Mam nadzieję, że książka zmieni moją o niej opinię. Przyznaję bowiem, że jestem osobą starej daty, dla której zasady przyjaźni są czymś najważniejszym i niezmiennym.
    Pozdrawiam dziękując za ten wspaniały alternatywny świat oraz za nadzieję, którą dają Pani książki, że dobro na tym świecie nie zginęło, zarówno w niebie i w piekle (też mi raczej do piekła bliżej).

    Anna Kalinowska

    • Pani Anno,
      jeśli Nikita czegoś mnie nauczyła, a każdy z moich bohaterów czegoś mnie uczy, to tego, by nie oceniać ludzi na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza, gdy coś nam nie pasuje – a wyraźna rozbieżność między wspomnieniem o Nikicie a spotkaniem z nią jest wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak, coś się wydarzyło. Druga rzecz, jakiej nauczyła mnie Nikita – popełnianie błędów nie jest samo w sobie czymś złym, a tylko ludzkim. Gorzej jeśli nie wyciąga się z własnych błędów wniosków i nie robi nic, by się nie przytrafiły ponownie. A po trzecie – czasami wszystko wskazuje na to, że jesteśmy zdeterminowani losowo i mnóstwo energii trzeba włożyć w zepchnięcie się z tych torów. A nawet wtedy bywa z tym różnie. Proszę dać jej szansę – ja dałam. Jej historia jest moim zdaniem bardzo poruszająca i cieszę się, że ją opowiadam.

  22. Witam, właśnie kończę czytać 5 tom przygód Dory. Poprzednie tomy wręcz pochłonęłam. Dawno nie zdarzyło mi się, by jakiś cykl książek tak mnie zainteresował. Gratuluję pomysłowości, zręczności w budowaniu wątków. Z ciekawością czekam na dalszą twórczość.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ania A. – również Radomszczanka z urodzenia

  23. Pani Aneto, serdecznie dziękuję za serię o Dorze Wilk. Nigdy wcześniej nie czytałam i nie interesowałam się powieściami z okolic fantastyki. Jestem namiętną połykaczką kryminałów szwedzkich. Ale jak wypatrzę jakiś polski tytuł kryminalny, to z przyjemnością sięgam. Tak też się stało ze „Złodziejem dusz”. Coś o policjantce polskiego autorstwa, więc wzięłam. Znająca mnie bibliotekarka zdziwiła się, że to biorę: „Przecież to urban fantasy, a nie kryminał”. Zamrugałam zdziwiona, bo usłyszałam nowe słowo, ale książkę wzięłam. I z prawdziwą przyjemnością przeżywałam losy Dory Wilk, zawładnęła moją wyobraźnią na kilka miesięcy (długie kolejki do następnych tomów w mojej bibliotece). Dziękuję za Pani wyobraźnię, pomysłowość, dowcipny i bogaty język i za całą ideę bohaterki, jej światopogląd, podejście do rozwiązywania problemów i relacji z ludźmi. Serdecznie pozdrawiam.

  24. Tak, książka dopiero wyszła, a ja już chcę następne części. Oczywiście mowa o Dziewczynie z Dzielnicy cudów…
    Złasiła mnie okładka na TK w Krakowie. Szkoda, że nie było mi dane poznać Pani twórczości wcześniej.
    Nikita, twarda babka w jeszcze twardszej skorupce, a jednak kobieca.
    Podoba mi się i ciekawa jestem bardzo jaki historia przybierze obrót.
    pozdrawiam serdecznie

  25. Chciałbym sprostować fragment tekstu z książki Dziewczyna z dzielnicy cudów, wzmianka o księdzu, popie i rabinie. Zgadzam się co do jednego ksiądz – cmentarz katolicki, rabin cmentarz żydowski, ale pop nijak nie pasuje do cmentarza protestanckiego ( u Nas jest pastor, ewentualnie ksiądz ) 😉 Pop – cmentarz prawosławny. Pozdrawiam :-)

    • Ty i Magda, również protestantka, wyłapaliście moją pomyłkę, zmieniałam pierwszą wersję legendy i nie zauważyłam, że nie wszędzie naniosłam poprawkę, więc pop został a nie powinien. Przepraszam za to serdecznie. Niestety moja redaktorka też nie zauważyła i tak zostało. Ale bardzo prawdopodobne, że do tematu wrócimy za jakiś czas i wówczas pastor jako ta oaza rozsądku, trzymająca w ryzach mocno odjechanego księdza i nieco szalonego rabina kabalistę, pojawi się i wyprostuje sprawy :)

  26. Tak z ciekawości Karma z „Dziewczyny z dzielnicy cudów” jest pełnoprawnym adminem Wirtualnej Polski, czy tylko się tam włamała, a może to krypto reklama 😛

    • Taka rozrywka Karmy, włamuje się czasami i daje popalić komcionautom, którzy zostawiają komentarze, które ją najbardziej irytują. Tylko ci, którzy Karmy nigdy nie spotkali łudzą się, że w internecie są anonimowi 😀

  27. Kurczaczek bardzo mi się spodobał.
    Chcę jeszcze!

    No, wiem… Chcieć to se mogę…
    Ale może?…

    Poplątałem się po sieci i poczytałem. No, różne rzeczy poczytałem…
    Ja raczej techniczny jestem. Facet i raczej piernik, ale mam młode „z pomysłami”.
    Ale wcale nie znaczy, ze nie oczytany ogólnie, choćby na poziomie podstawowym.
    Trochę mnie wkurzają opinie ludzi, którzy zamiast dobrze się bawić lub, jak im „nie robi” – odpuścić i nie dotykać – krytykują to, czego za Chińskiego Boga sami napisać by nie potrafili.
    Ja jestem, przyznaję, bezkrytycznym, fanem Dory i jej świata.
    Cieszy mnie – ze jest, że czasem mam do niego wgląd, że czasem z coraz innej strony.

    Pani Aneto!
    Raczy Pani przyjąć wyrazy szacunku, uznania i życzenia spełnienia marzeń!

    Adam M.

    • Dziękuję, doceniam :)
      A Dziewczynę z Dzielnicy Cudów, czyli nową serię Pan zna? Bo zbliża się premiera drugiego tomu, więc właściwie sporo lektury przed Panem, jeśli nie zna Pan jeszcze.
      A za Kurczaczka się właśnie biorę, drugi tom Witkaca na jesieni
      Pozdrawiam i życzę miłej lektury

  28. Uwielbiam. Pasjami czytam. W ogóle dużo i nie wyłapałam, że są nowe, Witkac Ropuszka i Nikita. Pędzę szukać :)
    Zła wiadomość to ta, że nic nie zostało przetłumaczone, uważam że to dyskryminacja naszych obcojęzycznych kolegów! 😀

    • Pewnie na tłumaczenia troszkę poczekamy, ale nie tracę nadziei :) Trzeba walczyć z dyskryminacją, stanowczo nie dyskryminacji!

  29. Bardzo świetnie ujęta nasze ziemskie jestestwo. Dzięki i czekam na jeszcze.

  30. Tęsknię za Dorą, brak mi możliwości wzięcia do ręki książki i uciec jak najdalej do jej świata. I chyba kolejny raz wezmę kolejny raz I tom o Dorze . Stworzyła Pani coś wyjątkowego co pozwala mi uciec od życia codziennego. Czy jest szansa na kolejne przygody Dory.

    • Bożeno,
      Seria o Dorze jest już skończona, może kiedyś wrócę do niej, ale nie wcześniej niż za kilka lat. Teraz piszę serię szamańską Witkaca i serię Nikity. Mam nadzieję, że dostarczą ci równie miłych przeżyć. I dziękuję – zawsze chciałam napisać książki, które będą dla czytelnika włąśnie takie, jak napisałaś – cieszę się, jeśli choć dla kilku się udało.

  31. Takie małe sprostowanie techniczne:
    Jeśli Inkwizycja to Glock 17 to musi być w kalibrze 9mm. Jeśli miała by być .45 to mamy do dyspozycji Glocki 37, 38 i 39
    Więcej nie znalazłem :) , czekam na dalsze części Nikity i Witkaca. Mam też cichą nadzieję, że i Dora kiedyś powróci.
    Pozdrawiam

    • notuję :) tak to jest, jak się zawierza małżonkowi, a nie sprawdza, czy słucha pytania, czy zapingala czołgiem po wertepach Leningradu 😀

  32. Właśnie zaczęłam „Akuszera Bogów”. Super się czyta, ale muszę stwierdzić, że taki poziom rozpaskudza czytelnika, po prostu niczego słabszego i z wolniejszą akcją czytać się potem nie chce… A że czytam sporo, to życzę nieustannego natchnienia! Czekam też bardzo na nowego Witkaca, ucieszyłam się, kiedy dostał własny cykl. :)) Liczę też, jak wielu czytelników, że anielsko- wiedźmio- diabelskie trio wraz z krewnymi i znajomymi królika jeszcze kiedyś wróci – to nie są postacie, które zgodziłyby się leżeć odłogiem!
    Serdecznie pozdrawiam!

  33. Właśnie skończyłam ostatnia część o Sprzedającym, kolejnego audiobooka, ktore towarzyszyły mi wszędzie. Na spacerach z psami, w pracy, w kuchni, w samochodzie i na zakupach. Uzależniłam się i domagam więcej. Więcej! Wiecej Dory, Jej anioła i diabła, ich dziadków, Baala, wilków, wampirów, magicznych.. Wszystkich! Dzięki tobie w końcu pojadę do Torunia, chociaż Wrocław nie jest zły 😉 Fajnie by było gdyby do książkowego wydania były dołączane mapki Torunia i Thornu, nakładane na siebie, jak folie.. Wyobraź sobie te wycieczki po Toruniu w poszukiwaniu portalu do alternatywnego Thornu, Szatańskiego Pierwiosnka i koamienicy Dory.. 😉 Złoty wielbicieli serii i poszczególnych ras, przy jedynej słusznej rockowej muzyce i litrach zielonych drinków :) Wymyśl dalsze losy Dory, czekam niecierpliwie! :)

    • Spacery i zloty fanów już mają miejsce, litry zielonych drinków takoż 😀 Moja przygoda z Dorą na obecną chwilę się skończyła i jestem zbyt podekscytowana nowymi seriami i planami, by wracać – na pewno nie na tym etapie, bo wciąż mam za wiele powieści do napisania, by się zamykać w jednym projekcie. Ale dziękuję za miłe słowa, a pomysł z mapami rzucę wydawcy, gdy będziemy rozmawiać za jakiś czas o nowym wydaniu :)

  34. Właśnie przeczytałam piąta część z serii Dory Wilk. Jestem zachwycona praktycznie każdą z książek, masz talent jak mało kto… Uwielbiam czytać książki i na Twoje trafiłam przypadkowo w księgarni… Tak mnie zainteresowały, że nie mogłam się już oderwać… Pisz dalej… I dziękuję za Dobre, Mirona i cały magiczny Thorn

  35. Przeczytałem pierwszą i drugą część Dory i z ręką na sercu przyznaję, że seria wylądowała ex aequo na pierwszym miejscu w moim rankingu z inną zagraniczną serią. Świetny pomysł na uniwersum, postacie, których nie sposób nie lubić, humor, pikanteria i akcja. Idealne połączenie.
    Po przeczytaniu drugiej części nie miałem kolejnych i myślałem, że będę musiał na jakiś czas odłożyć czytanie. Na szczęście brat przyniósł mi wszystkie pozostałe części serii i jako bonus, Ropuszki. Pomimo, że ciężki okres nastał w moim życiu, ucieszyłem się jak dzieciak (mam 35 lat :) Mam najlepszego brata!

    A wyrazami szacunku i uznania dla Twojej twórczości.

    Michał

    • Pozdrowienia dla Brata :)
      I cieszę się, że się podoba i co ważniejsze, że służą za wsparcie w ciężkich chwilach. Dla mnie to największy komplement i dowód, że zadziałało, jak miało zadziałać.
      Trzymaj się i oby zły czas miał się ku końcowi :)

  36. Właśnie zaczęłam czytać Złodzieja Dusz i jako lekarz znalazłam błąd merytoryczny. Mianowicie na drugiej stronie pada pytanie o koronera. W polskich warunkach takie stanowisko niemal nie istnieje. Zgon stwierdza lekarz leczący delikwenta przez ostatni miesiąc (jeśli takiego nie ma zaczyna się problem, właśnie przez brak koronerów, ale to temat na inną dyskusję). Natomiast przy podejrzeniu przestępstwa wzywa się policję, ta ściąga prokuratora i dalej denatem zajmuje się lekarz medycyny sądowej. Tak w skrócie Poza tym fajnie się czyta. Pozdrawiam serdecznie.

    • Dzięki :) I tak, wiem, wyłapałam to za późno. Moja wina, bo większość materiałów z kryminalistyki czy medycyny sądowej czytam po angielsku, i czasem zapominam, że nie tylko terminy ale i realia czasem muszę sobie przełożyć. Mam nadzieję, że nie powtórzę więcej błędu i dziękuję za czujność.

  37. Z tego co się zorientowałem te linie mocy jakoś tak zakręcają od Gdańska przez Toruń do Warszawy a dalej mi wychodzi że przecinają Lublin i na Lwów gdzieś pędzą.
    No to skoro o Lublinie mowa. Mały dowód na czarcią interwencję. 😉
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarcia_%C5%81apa

    • Lublin kusi, odwiedzam go od kilku lat regularnie, ale wciąż przelotem albo tak zaaferowana Falkonem, że nie mam czasu zobaczyć nic poza stałą trasą i targami. Ale to zdecydowanie magiczne miasto :)

Leave a Reply to Zeta Cancel reply

(required)

(required)

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>